SHARE
X

Do zarządzania energią trzeba podejść systemowo

Wywiad: Marek Koźmik - Kierownik Systemów Zarządzania Środowiskowego i Energią TÜV Rheinland Polska.
Źródło: Jakość - magazyn TÜV Rheinland Polska

W Polsce międzynarodowa norma dotycząca systemu zarządzania energią ISO 50001 od momentu publikacji nie zyskała wielkiego zainteresowania wśród przedsiębiorców. Sytuacja powoli się zmienia, prawdopodobnie z uwagi na fakt dostosowywania polskiego prawa do wymagań unijnej dyrektywy EED. Na temat wymagań wobec dużych firm, które wprowadzi nowa ustawa o efektywności energetycznej oraz o korzyściach płynących z systemowego zarządzania energią rozmawiamy z Markiem Koźmikiem, Kierownikiem Systemów Zarządzania Środowiskowego i Energią.

44.64 MB  

Zmiany w normie ISO 14001

Zmiany w najpopularniejszej normie ISO 9001 niosą za sobą zmiany powiązanych norm, już wiadomo jak zmieni się ISO 14001, dotycząca zarządzania środowiskowego.

Zobacz więcej na ten temat w JakośćTV

Regulacje odnośnie efektywności energetycznej to temat, w którym wciąż coś się zmienia. Słychać głosy o projekcie nowej ustawy na podstawie dyrektywy 2012/27/UE, która spowoduje, że duże przedsiębiorstwa staną wobec nowych obowiązków. Czy może Pan powiedzieć coś więcej na ten temat?

Wspomniana Dyrektywa w sprawie efektywności energetycznej (Energy Efficiency Directive) została przyjęta 25 października 2012 r. i weszła w życie w dniu 4 grudnia 2012 r. natomiast kraje członkowskie UE zostały zobligowane dostosować się do jej postanowień w terminie do 5 czerwca 2014 r. Dyrektywa ustanawia wspólną strukturę ramową dla środków służących wspieraniu efektywności energetycznej w Unii, aby zapewnić osiągnięcie głównego unijnego celu zakładającego zwiększenie efektywności energetycznej o 20 % do 2020 r., a także stworzyć warunki dla dalszego polepszania efektywności energetycznej po wspomnianej dacie docelowej. [Art. 1, ust.1]. Zgodnie z informacją zamieszczoną na portalu Rządowego Centrum Legislacyjnego (RCL), wg stanu na dzień 20.07.2015, polski projekt ustawy o efektywności energetycznej ma status „otwarty” a to oznacza, że Polska ma już ponad rok opóźnienia we wdrożeniu postanowień ww. dyrektywy. Ponieważ ostateczna treść ustawy nie jest znana podsumuję najważniejsze zagadnienia, z punktu widzenia przedsiębiorców, jakie pojawiły się w polskim projekcie w wersji 1.23.

Jednym z obowiązków wynikającym z Dyrektywy i przywołanym w projekcie ustawy jest przeprowadzenie audytu energetycznego dla przedsiębiorstw niebędących MŚP , który musi być zrealizowany do dnia 5 grudnia 2015 r. oraz co najmniej co cztery lata od daty poprzedniego audytu energetycznego. Audyty te muszą być przeprowadzone przez niezależny podmiot, posiadający wiedzę oraz doświadczenie w tym zakresie, przy czym projekt dopuszcza przeprowadzenie tego typu audytu przez ekspertów audytowanego przedsiębiorcy z zastrzeżeniem, iż nie mogą być oni bezpośrednio zaangażowani w audytowaną działalność.

Audyt energetyczny przedsiębiorstwa ma na celu przeprowadzenie szczegółowych i potwierdzonych obliczeń dotyczących proponowanych przedsięwzięć, służących poprawie efektywności energetycznej oraz dostarczenie informacji o potencjalnych oszczędnościach energii. Przedsiębiorca będzie zobowiązany do zawiadomienia Prezesa URE o przeprowadzonym audycie energetycznym, w terminie do 30 dni od dnia zakończenia jego przeprowadzenia, przekazania informacji o możliwych do uzyskania oszczędnościach energii i wynikających z audytu oraz przechowywania danych dotyczących audytu energetycznego przez okres 5 lat.

Projekt ustawy przewiduje również kary pieniężne, wymierzane przez Prezesa URE w drodze decyzji, wśród których wysokość kary za nieprzeprowadzenie audytu energetycznego nie może być wyższa niż 5 % obrotu ukaranego przedsiębiorcy, osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary.

Polski projekt ustawy nie jest do końca precyzyjny, gdyż np. nie określa zakresu audytu energetycznego, tym samym można przeprowadzić audyt małego obszaru i spełnić wymagania ustawy. Nie wspomina również o tym, że system zarządzania energią lub system zarządzania środowiskowego powinien być certyfikowany przez niezależny podmiot, o czym mówi art. 8 ust. 6 Dyrektywy EED. Zaznaczam jednak, że mówimy o projekcie i być może te zapisy pojawią się w ostatecznym kształcie ustawy. Ustawy, która powinna być uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, jeśli nie chcemy jako kraj być narażeni na kary finansowe ze strony Komisji Europejskiej.

Firmy, w których funkcjonują systemy zarządzania środowiskowego ISO 14001 lub zarządzania energią ISO 50001 mogą być zwolnione z obowiązku wykonywania regularnych audytów energetycznych. Jakie warunki musi spełnić firma, żeby mogło do tego dojść?

W świetle projektu ustawy, obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego nie będzie dotyczył przedsiębiorców (niebędących MŚP), którzy:

  1. posiadają system zarządzania energią określony we właściwych normach lub,
  2. posiadają system zarządzania środowiskowego, o którym mowa w art. 2 pkt 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1221/2009 z 25 listopada 2009 r. w sprawie dobrowolnego udziału organizacji w systemie ekozarządzania i audytu we Wspólnocie (EMAS), jeżeli w ramach tych systemów przeprowadzono audyt energetyczny przedsiębiorstwa lub
  3. są wpisani do rejestru EMAS, o którym mowa w art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o krajowym systemie ekozarządzania i audytu (EMAS).

System zarządzania środowiskowego wg normy ISO 14001 jest najbardziej rozpowszechniony spośród trzech wymienionych, jednakże bez przeprowadzenia w jego ramach audytu energetycznego, przedsiębiorcę i tak będą obowiązywały zapisy wynikające z ustawy. Wydaje się, że najlepszą alternatywą jest wdrożenie w organizacji systemu zarządzania energią wg międzynarodowej normy ISO 50001, która od kilku lat próbuje przebić się do świadomości polskich przedsiębiorców. Chciałbym tutaj nadmienić, że w świetle Dyrektywy EED, system zarządzania środowiskowego i/lub system zarządzania energią zwalniają z obowiązkowych audytów energetycznych pod warunkiem zapewnienia przez państwa członkowskie przeprowadzenia w ich ramach audytu energetycznego na podstawie kryteriów minimalnych opartych na załączniku VI. Norma ISO 50001 zawiera wymaganie przeprowadzenia tzw. przeglądu energetycznego organizacji, jednak w jakim stopniu to wymaganie spełni kryteria minimalne poznamy dopiero w ostatecznym kształcie polskiej ustawy. Nie mam jednak wątpliwości, że firmy posiadające system ISO 50001 będą lepiej przygotowane do wdrożenia jej postanowień.

Norma ISO 50001 została wprowadzona w 2011 roku, w Polsce nie cieszyła się początkowo dużym zainteresowaniem. Jak sprawa wygląda obecnie? Czy zainteresowanie certyfikacją tego systemu jakoś się zmienia?

W przeciwieństwie do krajów zachodnich, międzynarodowa norma dotycząca systemu zarządzania energią ISO 50001 od momentu publikacji nie cieszyła się u nas w kraju dużym zainteresowaniem, podobnie jak opublikowana 2 lata wcześniej norma europejska EN 16001. Widać jednak, że od kilku miesięcy ten stan się zmienia, prawdopodobnie z uwagi na fakt dostosowywania polskiego prawa do wymagań unijnej dyrektywy EED. Świadczy o tym wzrost liczby zapytań o certyfikację z sektora dużych przedsiębiorstw, które będzie obejmował obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego. Przedsiębiorcy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że z uwagi na opóźnienia we wdrożeniu dyrektywy EED i utrzymaniu terminu przeprowadzenia obowiązkowych audytów energetycznych, mogą stanąć przed poważnym problemem.

Nie zapominajmy, że wdrożenie dyrektywy EED to nie tylko ustawa, ale również cały szereg aktów wykonawczych z niej wynikających. Nikt do końca nie ma pełnego obrazu całości jaki będzie ich ostateczny kształt, stąd też przedsiębiorcy coraz łaskawszym okiem spoglądają w stronę już istniejących i sprawdzonych rozwiązań. Pamiętajmy o fakcie, że obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego będzie obejmował blisko 3 tysiące polskich podmiotów. Przy utrzymaniu terminu przeprowadzenia tego audytu do dnia 5 grudnia 2015, biorąc pod uwagę aktualny stan prawny w Polsce, będzie to praktycznie niemożliwe. Zbyt wiele niewiadomych związanych z polską ustawą powoduje, że przedsiębiorcy nie chcą czekać i uważają, że na teraz najbardziej sensownym i logicznym jest wdrożenie i certyfikacja systemu zarządzania energią wg normy ISO 50001, który zapewni im bezpieczniejszą pozycję w momencie ukazania się polskiej ustawy.

Oczywiście, wdrożenie dyrektywy EED to nie tylko jeden z powodów zainteresowania przedsiębiorców normą ISO 50001. Koszty zużycia energii mają swoje odzwierciedlenie w finalnej cenie produktu, a tym samym determinują pozycję przedsiębiorcy na tle konkurencji. Przy rosnących cenach energii, zarządzanie jej zużyciem staje się więc koniecznością dla coraz większej liczby firm i instytucji. Dzięki rozwiązaniom systemowym zyskują one możliwość uporządkowania i pełnej kontroli kosztów w tym zakresie. Certyfikaty potwierdzające efektywne zarządzanie energią, są także dowodem społecznej odpowiedzialności biznesu i stanowią pozytywny wyróżnik na rynku. Przedsiębiorca daje bowiem dowód, że jego produkty wytwarzane są za pomocą przyjaznych środowisku i efektywnych energetycznie technologii.

Czy wdrożenie systemu wg normy ISO 50001 wymaga dużych inwestycji? Jakie firmy są zainteresowane certyfikacją tego systemu ? Proszę podać przykłady firm posiadających certyfikat TÜV Rheinland Polska?

Na pierwsze pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, albowiem każda firma ma swoją własną specyfikę. Samo wdrożenie będzie warunkowane ilością i stopniem skomplikowania procesów zachodzących w firmie, z którymi łatwiej i mniejszym kosztem poradzą sobie podmioty, które mają już wdrożony system, najlepiej ISO 14001 - już teraz wiele z certyfikowanych organizacji uwzględnia w swoich programach środowiskowych zagadnienia związane z poprawą efektywności energetycznej. Koszt wdrożenia samego systemu będzie nieporównywalnie niski w stosunku do nakładów jakie poniesie organizacja na realizację programów poprawy efektywności energetycznej, a i to będzie zależało od stopnia jej nowoczesności oraz posiadanej infrastruktury.

Największe zainteresowanie certyfikacją ISO 50001 obserwuję w sektorze firm produkcyjnych, gdzie tendencja do redukcji kosztów wytwarzania jest warunkowana konkurencyjnością na rynku, a jednocześnie jest to sektor, w którym drzemie największy potencjał jeśli chodzi o możliwości obniżenia kosztów produkcji i finalnej ceny produktu. Dzięki wdrożeniu systemu zarządzania energią, koncentrujemy nasze działania w tych obszarach, które są najbardziej energochłonne. Niestety, sposoby oszczędzania energii w kontekście przedsiębiorstwa wymagają inwestycji, a ich efekty mogą się pojawić dopiero za kilka lat. Pamiętajmy jednak, że ceny energii, z uwagi na rosnące potrzeby i kurczenie się zasobów naturalnych, będą rosły, więc im wcześniej wdrożymy programy poprawy swojej efektywności energetycznej, tym lepiej.

W Kuźni Sułkowice S.A., która jako jedna z pierwszych firm w Polsce uzyskała certyfikat systemu zarządzania energią wg normy ISO 50001, wydany przez TÜV Rheinland Polska, zmiany widoczne są w codziennym funkcjonowaniu firmy. Stare maszyny wymienione zostały na nowoczesne, zużywające mniej energii i generujące mniej hałasu, co w odczuwalny sposób polepszyło warunki pracy i poprawiło wydajność. Podjęte zostały także działania zmierzające do zminimalizowania szkodliwego wpływu na środowisko naturalne. Linie energetyczne przebudowano dla łatwiejszego monitoringu zużycia energii, a szkolenia personelu doprowadziły do wzrostu świadomości pracowników, która przekłada się bezpośrednio na jakość ich pracy i ma duży wpływ na wydajność energetyczną całego przedsiębiorstwa.

Wśród innych klientów, certyfikowanych przez TÜV Rheinland Polska, należy wymienić Hörmann Legnica Sp. z o.o., PPUHP EKOENERGIA Sp. z o.o., Jastrzębskie Zakłady Remontowe Sp. z o.o., CEMEX Polska Sp. z o.o. oraz ArcelorMittal Poland S.A., gdzie sukces programu pilotażowego w jednym z Oddziałów zaowocował wdrożeniem i certyfikacją wszystkich pozostałych. Mam nadzieję, że obecny wzrost zainteresowania normą ISO 50001 będzie coraz większy i powszechniejszy, a przedsiębiorcy zobaczą i odczują realne korzyści z niego wynikające.

Zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się systemy wg normy ISO 14001, która niebawem się zmieni. Z czym muszę się liczyć firmy, które chcą utrzymać ważność certyfikatu na zgodność z tą normą?

Prace nad nowym wydaniem normy ISO 14001:2015 zbliżają się do końca. Na początku lipca 2015 ukazała się ostateczna wersja projektu (FDIS) i prawdopodobnie już jesienią br. norma ta zostanie opublikowana.

Struktura normy ISO 14001:2015 będzie miała jednolitą formę, identyczną jak pozostałe normy systemów zarządzania w zakresie tekstu, terminów i definicji. Nadmieniam, że w tym samym czasie spodziewamy się nowego wydania normy dotyczącej systemu zarządzania jakością ISO 9001:2015.

Wśród najważniejszych zmian, jakie mogliśmy poznać na podstawie dostępnego projektu, należy wymienić:

  • uwzględnienie zewnętrznych i wewnętrznych czynników w celach przedsiębiorstwa i ich wpływu na jego system zarządzania środowiskowego.
  • zwiększenie roli najwyższego kierownictwa, które powinno wziąć na siebie większą odpowiedzialność za skuteczność systemu zarządzania i integracji zarządzania środowiskowego z procesami biznesowymi,
  • zobowiązanie w polityce środowiskowej do ochrony środowiska,
  • uwzględnienie w procesie planowania zarządzania środowiskiem w większym stopniu pozytywnych i negatywnych oddziaływań na środowisko działań, produktów i usług,
  • większy nacisk na kwestie dotyczące ochrony środowiska w zakresie komunikacji, zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej,
  • zwrócenie większej uwagi na dostawców i odbiorców oraz, w szczególności, procesy zlecane na zewnątrz w procesach planowania operacyjnego i kontroli. Obejmuje to również wpływ na środowisko produktów i usług, aż do końca ich użytkowania.
  • stosowanie wskaźników (tam, gdzie jest to możliwe) pomiaru realizacji celów oraz wydajności środowiskowej,
  • większą koncentrację ciągłego procesu doskonalenia na otoczenie organizacji i poprawę efektywności środowiskowej

Oczywiście, tak jak to było dotychczas, zostanie ustalony 3-letni okres przejściowy, tak aby przedsiębiorcy mieli czas na dostosowanie swojego systemu do nowych wymagań. Jeśli harmonogram prac nad nową normą zostanie utrzymany, ostateczny termin przejścia certyfikowanych organizacji na nowe wydanie normy upłynie we wrześniu 2018 roku.