SHARE
X

Społecznie odpowiedzialne zarządzanie łańcuchem dostaw

Autor: Danuta Kędzierska - Kierownik Produktu TÜV Rheinland Polska Sp. z o.o. Audytor odpowiedzialności społecznej według
SA8000, BSCI, SEDEX oraz kodeksów dostawców.
Źródło: Jakość 02/2018 – magazyn TÜV Rheinland Polska

Nie ulega wątpliwości, że wymagania dotyczące jakości i bezpieczeństwa wyrobu pozostają kluczowe w wyborze dostawcy. Obok twardych wymagań jakościowych pojawiają się dodatkowe, odnoszące się do warunków produkcji oraz pochodzenia surowców. Na podstawie obserwacji wymogów m.in. sieci handlowych, inwestorów oraz zmian zachowań konsumenckich można wyróżnić kilka zjawisk, które powinny być wzięte pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o zastosowaniu się do wymagań standardów tzw. odpowiedzialnego biznesu.

Niedawno miałam okazję uczestniczyć w konferencji poświęconej odpowiedzialnemu społecznie zarządzaniu łańcuchami dostaw. Jeden z prelegentów stwierdził, że dysponujemy tyloma narzędziami sprawdzania dostawców, że wystarczy wybrać, tak jak w scrabble, dowolne litery, a na pewno będą one akronimem jakiegoś standardu audytowania lub certyfikacji. Im dłużej myślę o tej metaforze, tym bardziej jestem przekonana, że dla wielu producentów kolejne wymagania klienta, które nie są bezpośrednio związane z jakością wyrobu, przypominają owe kostki scrabble, które trudno dołożyć do jakiegokolwiek wyrazu. Jednak, tak jak w grze, tak i w życiu, znajdą się tacy producenci, dla których zestaw nic nieznaczących liter będzie szansą na wygraną w postaci zdobycia nowego klienta lub nowego rynku.

ODPOWIEDZIALNE ZAKUPY

Wzrasta liczba marek, które wprowadzają politykę tzw. odpowiedzialnych łańcuchów dostaw. Jak wynika z danych opublikowanych przez organizację SEDEX, jej platforma z danymi dotyczącymi warunków pracy oraz wpływu na środowisko różnych dostawców jest wykorzystywana przez ponad 50 000 podmiotów w ponad 150 krajach. Z kolei z danych dostępnych na stronach BSCI Amfori (Business Social Compliance Initiative) można dowiedzieć się, że z kodeksu BSCI korzysta już ponad 2 100 przedsiębiorstw (głównie z Niemiec, Holandii i Francji), które wykorzystują mechanizm monitorowania dostawców według kryteriów socjalnych i środowiskowych. To tylko dwa przykłady inicjatyw międzysektorowych, z jakimi może spotkać się producent dostarczający przede wszystkim dobra konsumpcyjne na rynki Europy Zachodniej i Skandynawii. Poza nimi istnieje gros inicjatyw branżowych, kierowanych na przykład do branży zabawkarskiej czy elektronicznej. Na rynku funkcjonują również programy autorskie, opracowane przez poszczególne marki. Wspólnym mianownikiem większości z tych programów są kwestie poszanowania praw człowieka, dbałości o środowisko i zapobiegania korupcji. Monitoring dostawców nie zawsze wiążę się z koniecznością przeprowadzenia audytu. Często polega się na deklaracjach i samoocenach dostawców, ocenie ryzyka dla danej branży i kraju, a audyt jest jedynie wstępem do właściwiej pracy z dostawcą, która ma na celu zwiększenie pozytywnego, przy jednoczesnym zmniejszeniu negatywnego, wpływu społecznego i środowiskowego.

Współczesne łańcuchy dostaw, a w szerszym ujęciu łańcuchy wartości, są wielowarstwowe i pełne, nierzadko sprzecznych, interesów. Sądzę, że im lepiej zna się zależności we własnej biznesowej rodzinie, tym łatwiej się w niej odnaleźć. Te z firm, które dobrze poznały swoich dostawców i odbiorców oraz dokładnie wiedzą, z kim współpracują, przy okazji rozwiązywania problemów ważkich z punktu widzenia praw człowieka potrafią również doskonalić procesy produkcyjne. Na przykład podzielenie się dobrymi praktykami dotyczącymi organizacji pracy albo planowania produkcji może przyczynić się do tego, że dostawca nie tylko skróci czas potrzebny do dostawy gotowego wyrobu, ale i jego pracownicy nie będą zmuszani do pracy w godzinach nadliczbowych. Warto pamiętać o tym, że każda organizacja to system naczyń połączonych, a warunki produkcji mają przełożenie na jakość wyrobu. Przy scentralizowanych systemach zakupów zwykle pierwszeństwo otrzymują ci z dostawców, którzy gwarantują dobrą jakość, a przy okazji reprezentują niskie ryzyko dla całości biznesu.

WRAŻLIWOŚĆ KONSUMENTÓW

Zarówno w Polsce, jak i na świecie istnieje grupa konsumentów, która jest zainteresowana pochodzeniem dóbr konsumpcyjnych, takich jak odzież, żywność lub kosmetyki. Choć na tle wszystkich konsumentów jest to grupa stosunkowo nieliczna, to jednak potrafi wyraźnie wpłynąć na marki. Dobrym przykładem jest ruch na rzecz odpowiedzialnej mody. Od kilku lat pod koniec kwietnia marki odzieżowe otrzymują od klientów pytanie Who made my clothes? (Kto uszył moje ubrania? ). W tym pytaniu ogólnym kryją się liczne pytania szczegółowe: o przejrzystość łańcucha dostaw, bezpieczeństwo pracowników, zagwarantowanie im godziwego wynagrodzenia lub o racjonalne wykorzystanie zasobów naturalnych. Pojedyncze zapytania z pewnością nie miałyby żadnego wpływu na branżę mody, jednak nacisk organizacji pozarządowych, które są głosem konsumentów, doprowadził do sytuacji, w której znane marki modowe zostały zmuszone do zwiększenia przejrzystości działań, a każda niespełniona obietnica, na przykład zagwarantowania bezpiecznych warunków pracy w szwalniach, jest przez konsumentów krytycznie komentowana. Jeżeli zależy nam na wrażliwych konsumentach, warto pamiętać, że mogą oni zapytać, kto wyprodukował ich….

WRAŻLIWOŚĆ INWESTORÓW

Poza wzrastającymi naciskami konsumenckimi nasilają się naciski inwestorów na prowadzenie biznesu w sposób odpowiedzialny, szanujący prawa człowieka i chroniący środowisko. Zdarza się, że nawet jedna potwierdzona wiadomość o poważnym naruszeniu, a za taką można na przykład uznać wiadomość o przypadkach zatrudniania w Polsce pracowników z Korei Północnej, może istotnie nadszarpnąć reputację branży. Warto jednocześnie zauważyć, że według wydanego w 2015 roku raportu firmy EY Tommorow’s Investment Rules 2.0 w Europie 80% inwestorów zwraca uwagę na dane zawarte w tzw. raportach zintegrowanych, tzn. obejmujących dane nie tylko finansowe, ale i pozafinansowe. Myśląc o szukaniu poważnego inwestora, należy mieć na uwadze, że może go interesować nie tylko park maszynowy, ale i warunki zatrudnienia.

WIĘCEJ DANYCH

Twarde dane ilościowe odgrywają coraz większą rolę w szacowaniu ryzyka. Dzięki możliwościom analizy danych zgromadzonych chociażby w takich platformach jak SEDEX lub BSCI można bardziej precyzyjnie wytypować ryzykowne branże lub regiony. Jednocześnie można łatwiej zidentyfikować te ogniwa łańcucha wartości, z którymi dobra współpraca może przynieść najwięcej korzyści.

MIĘDZYNARODOWE WYMAGANIA PRAWNE

Lepsza znajomość ryzyk pozwala także na właściwe odniesienie się do dodatkowych wymagań prawnych, niezwiązanych z bezpieczeństwem wyrobu, takich chociażby, jak Modern Slavery Act, tj. brytyjska ustawa dotycząca handlu ludźmi. Przy określaniu kontekstu działalności naszej organizacji należy szeroko patrzeć na otoczenie prawne. W tym przypadku należy wziąć pod uwagę, że nasi kontrahenci mogą żądać dodatkowych informacji na temat statusu prawnego zatrudnianych przez nas pracowników oraz tego, czy są oni zatrudniani bezpośrednio przez nas czy przez pośredników. To z kolei pozwoli im na zapewnienie zgodności ich działań z prawem krajowym.

ZAANGAŻOWANIE PRACOWNIKÓW

Większość inicjatyw na rzecz odpowiedzialnego biznesu oraz kodeksów postępowania dużą wagę przywiązuje do zaangażowania pracowników i dobrej komunikacji w przedsiębiorstwie. Poza podstawowym znaczeniem tego wymagania, jakim jest zapewnienie przestrzegania jednego z fundamentalnych praw człowieka, warto zwrócić uwagę na potencjał tego wymagania także dla doskonalenia jakości. Bez zaangażowania pracowników i ich pomysłowości trudno wyobrazić sobie sprawne funkcjonowanie firmy i szanse na pojawienie się innowacji. Przy tej okazji warto podkreślić, że na rynku pojawiają się ciekawe inicjatywy, które pozwalają na zbadanie sytuacji u dostawcy nie tylko na podstawie tradycyjnego audytu, ale także na podstawie badania opinii pracowników. Wydaje się, że w czasach szerokiego wykorzystania mediów społecznościowych każda firma i tak musi liczyć się z tym, że to nie formalne polityki i procedury, ale zdanie pracowników i klientów świadczą w praktyce o tym, jaka jest.

ZAUFANIE

Mimo że przez wszystkie przypadki odmienia się takie pojęcia jak sztuczna inteligencja, robotyzacja, informacja, dane, nadal najtwardszą walutą w biznesie pozostaje zaufanie. Zapewnienie zgodności z wymaganiami prawa krajowego oraz norm międzynarodowych dotyczących kwestii socjalnych, środowiskowych i etycznych to nie tylko kwestia prawnego formalizmu, ale podstawa do tego, by ta waluta była wartościowa.

Jak każdy wybór, powyższy jest wyborem subiektywnym i ograniczonym wiedzą i doświadczeniem. Przedstawione przeze mnie zjawiska nie występują w odosobnieniu, lecz są współzależne. Dodatkowe wymagania klientów nie pojawiają się znikąd, lecz są pochodną tych zjawisk. Można potraktować je jako nowe zasady gry. Można je zaakceptować i nadal grać. Można je odrzucić, zmienić grę albo gracza. Jeśli jednak można przewidzieć, że w pozostałych grach pojawi się podobny wątek, to czy warto zmieniać grę? Tym bardziej, jeśli wiemy, że mamy mocne karty i nie warto się ich wstydzić? A z jakimi dodatkowymi wymaganiami zwrócili się do tej pory klienci? Jakie standardy musieli Państwo wdrożyć? Jak wygląda Państwa plansza do gry w scrabble?

Kontakt dla mediów:
Agata Tynka
Specjalista ds. Public Relations
TÜV Rheinland Polska Sp. z o.o.
tel.: +48 32 271 64 89 w. 105
email: agata.tynka@pl.tuv.com
www.tuv.pl